Tlim Bushcraft przyszedł do mnie goły tak jak go mistrz Mariusz stworzył. Powędrował więc na szybko w nylonową pochewkę od jakiegoś marketowego wyrobu nożopodobnego.
Wybrałem się z nim do lasu a że bestia ostra, dzika i ciekawa świata...
Moje własne doświadczenia i przemyślenia na temat survivalu i bushcraft'u.